O tym jak zdobylem 5100 m n.p.m i jak nie zdobylem 5500 napisze pozniej. Poki co, z okazji tego, ze na stronie Iaeste pojawil sie link do mojej stronki, napisze kilka slow o samej pracy. Czytaj dalej ‘Kilka slow o pracy’
Archiwum Strony 3
Niedziela w górach. Byłem już w tym rejonie, gdyż San Jeronimo de Surco jest jakąś godzinę drogi od Matucana (tam gdzie kwitną kaktusy). Nie do końca wiedziałem co to za wycieczka, kto idzie i skąd to wszystko się wzięło. Powiedział mi o niej ktoś na ściance. Okazało się, że było bardzo łatwo i przyjemnie. Nasza ekipa to w większości Peruwiańczycy (nawet rodziny z dziećmi). Czytaj dalej ‘Kolejny wodospadzik’
Wspinanie to nie jedyny ciekawy sport, który można uprawiać w Limie. Miasto to znajduje się nad samym Pacyfikiem i prawie w każdym miejscu, w którym są fale można znaleźć wielu surferów. Nie omieszkałem spróbować i tego sportu. Czytaj dalej ‘Surfing’
Ze wspinaniem w Limie nie było łatwo, ale w końcu zorientowałem się co i jak. Zaczęło się od znalezienia ścianki, a potem już poszło z górki. Okazuje się, że w samej Limie ścianek jest kilka, jednak żadna z nich nie może się równać do tych co mamy np. w Krakowie. Wspinanie nie jest jeszcze popularnym sportem w Limie, ale to dobrze, bo wszyscy się tutaj znają i jest całkiem ciekawy klimat. Czytaj dalej ‘Zakrzówek w Limie’
In the second week of january I decided to go to the jungle. Unfortunately noone of my frinds could go with me so I went alone. And you know what - it was not so bad, actually - it was great! Czytaj dalej ‘Jungle and mountains’
W Peru też mają gangsterskie piosenki, z tą różnicą, że gangsterzy jeżdżą na rowerach ;-). Poniżej teledysk. Czytaj dalej ‘Gangsterka’
Zdjęcie po prawej to ściema, bo będzie o Garbuskach. Autka te w Limie to coś takiego jak maluchy w Polsce. I podobnie jak z maluchami, na drogach widać ich coraz mniej. Wśród tych, które jeszcze się ostały można zobaczyć różne dziwolągi. Czytaj dalej ‘Garbuski’
Drugi dzień mojej wyprawy spędziłem w górach. Wstałem o 4:30, wsiadłem do pierwszego autobusu i już przed 8 byłem na na miejscu. Miejscowość nazywa się Tarma, Czytaj dalej ‘Tarma’
Na ten weekend tez było kilka planów, ale ja, nauczony doświadczeniem, postanowiłem opracować plan Z, czyli wyjazdu solo. No i stało się. Pierwszy raz pojechałem gdzieś sam poza Limę. O mało co, a ominęłaby mnie ta przyjemność, bo moja rezerwacja się nie zarezerwowała, ale panie w kasie mieszały, mieszały i coś znalazły. Czytaj dalej ‘Gringo w puszczy’
Na wszelkie spotkania staram się przychodzić o czasie. Tak samo jak w Polsce. Kto mnie zna to wie, ze czasami mam poślizg ;-). Tym nie mniej jednak w Peru uchodzę za wzór punktualności. Jeżeli się chcemy gdzieś umówić i trzeba zaznaczyć, żeby być punktualnie to znajomi dodają “czasu polskiego”.
W Peru pojecie czasu jest bardzo mgliste, można o tym poczytać w książkach i przewodnikach, ale ja podam przykład.
Jak juz pewnie niektorzy wiedza, moja linia lotnicza zbankrutowala. Nazywa sie AirMadrid, to nie jest zadna tajemnica. No i jaja z tym niesamowite. Oczywiscie mi to sie chce smiac, ale zobaczymy jak sie to skonczy, moze na koncu nie bedzie mi wcale do smiechu. Czytaj dalej ‘AirMadrid’
Oj z nowym rokiem było trochę zamieszania. Spędziliśmy go głównie poznając kulturę peruwiańską, a konkretnie zdolności Peruwiańczyków do obiecywania, organizowania, spóźniania się i dotrzymywania słowa. Czytaj dalej ‘Año nuevo 2007′
Wczoraj Szymona spotkał pokręcony dzień. Zaczęło się od tego, że jak rano wyszedł z domu i przechodził obok ławki w parku to rzucił się na niego pies. Chłopak jest szybki, więc jakoś się wywinął, ale do śmiechu mu nie było. Trochę chyba ma dość napadania go, więc Czytaj dalej ‘Pokręcony dzień’
Tegoroczne święta postanowiliśmy spędzić troszkę egzotycznie i wybraliśmy się do Huacachina, miejsca oddalonego kilka godzin na południe od Limy (byliśmy już tam kiedyś).
Jadąc do naszego celu postanowiliśmy się zatrzymać w połowie drogi, żeby posiedzieć sobie trochę na plaży. Okazało się, że plaża jest bardzo ładna i że jest wprost wymarzonym miejscem do Czytaj dalej ‘Święta w oazie’
Ica is situated on the north of Lima. The climate over there is very dry and the city is surrounded by a desert. However, the river passing through the city and the irrigation system allow to grow plants. They plant mangos, papayas, bananas, ananases, and above all Czytaj dalej ‘Vino’



Najnowsze komentarze