Wielkanoc - czy Bóg umiera w Andach?

Peru to kraj bardzo katolicki, ale na swój sposób. W większości miast podczas Wielkiego Tygodnia odbywaja się różne procesje. Mieszkańcy tłumnie w nich uczestniczą, jako że od czwartku w południe mają wolne. Nie wiem jak to jest z poniedziałkiem, ale spodziewam się, że nie ma śmigusa dyngusa, ponieważ lanie wodą odbywa się cały karnawał [zob. Boliwia, kraj luzaków].

Procesja w Cusco

Autor: Jacek Piwowarczyk

Głęboko w Andach lub jeszcze głębiej w puszczy Świeta Wielkiej Nocy bywają traktowane zgoła inaczej. Dla przykładu przytoczę fragment opisu peruwiańskiego filmu pt. “Madeinusa”.

“Zbliżają się najważniejsze dla Indian święta - Wielkanoc. Mieszkańcy wioski postrzegają te święta jako “czas bez Boga”. Od Wielkiego Piątku, kiedy Jezus umiera na krzyżu, aż do Niedzieli Zmartwychwstania, każdy z mieszkańców może robić to, na co ma ochotę. Przez trzy “święte dni” Bóg nie żyje, nic nie widzi, więc grzech nie istnieje. Rozpoczyna się orgia pijaństwa, rozwiązłości, ale i religijnej dewocji.” [źródło]

I jeszcze krótki film reklamujący Wielki Tydzień w górskim mieście Ayacucho.

0 Odpowiedzi do “Wielkanoc - czy Bóg umiera w Andach?”


  1. Brak komentarzy

Napisz odpowiedź