Szukajac Kondorow

Uwaga Kondor

Arequipa to drugie co do wielkosci miasto w Peru. Nazywane bywa bialym miastem, gdyz budynki sa zbudowane z bialego kamienia. Miasto otoczone jest trzema wulkanami: Misti, Chachani i Pichupichu. Jest mala szansa, ze jeszcze tu wroce, zeby podeptac Chachani (6075), ale na razie nic pewnego. Wulkany to nie jedyna rzecz godna uwagi w tej okolicy. Najslynniejszy jest kanion Colca. Jest to najglebszy kanion na swiecie. Nie wiem jak sie to ma do kanionu Kolorado, byc moze ten w Kolorado jest najwiekszy, ale nie najglebszy. Jedno jest pewne: kanion Colca ma 4200 metro glebokosci.

Wulkan Misti

 wulkan Misti

Po drodze do kanionu Colca odwiedzilismy park narodowy, w ktorym mozna bylo zobaczyc wreszcie czym sie rozni Lama od Alpaki czy Wigonii.

Wigonia jest na lewym zdjeciu, jest to odpowiednik naszej sarenki: male i plochliwe. Jej welna jest bardzo delikatna i 1 kg moze kosztowac ponad 1000$. Na zdjeciu po prawej sa lamy i alpaki. Alpaki sa mniejsze i maja takie grube szyje.

 WigonieLamy i Alpaki

Jak ktos sie Lamie spodoba to daje mu buziaka - niepowtarzalne przezycie!

Buzi od Lamy

Kanion Colca w calej swej okazalosci

Kanion Colca

oraz z “przeszkodami” na pierwszym planie

 Kanion ColcaKanion ColcaKanion Colca

W rzeczywistosci kanion, ten gleboki, wielki i dziki, jest troche dalej, zaczyna sie w miejscu nazywanym “Cruz del Condor”,

 Cruz del Condor

 gdzie przy odrobinie szczescia mozna wypatrzec kondory. My tego szczescia nie mielismy i jedyny kondor jaki grasowal w okolicy to…

Kondor czy Szymon 

za to wypatrzylismy kuzynow szynszyli oraz jakas czache.

Na koniec zdjecia z ulic Chivay, stolicy regionu Colca.

Na pierwszym Alinka z dzieciakami i pieskiem, na drugim Indianka wyrabiajaca cos z welny, na trzecim Avenida Polonia, a na ostatnim Indianka z Lama na tle lodowca.

Alinka z dzieciakami i pieskiem

 Wyrabianie wyrobowUlica PoloniaIndiandka z Lama na tle lodowca

Mielismy rowniez okazje zobaczyc tance ludowe z tego regionu. Nie dosc, ze sprawdzilem jak sie to tanczy,

 Taniec w Colca

to jeszcze trzeba bylo sprawdzic jak to sie gra.

 Granie z Indianami

4 Odpowiedzi do “Szukajac Kondorow”


  1. 1 wiktor niedziela, 18 luty 2007 @ 9:23

    z tym boys bandem do dales po zaworach :D spokojnie bedziesz mogl teraz w peruwianskich rytmach cos zagrac na Rynku albo na Krupowkach

  2. 2 szymonperu poniedziałek, 19 luty 2007 @ 2:45

    Spokojnie… na razie umiem tylko “piesn kondora” zaspiewac. Ale kupilem sobie dzisiaj sweter w Lamy (nie znajdziesz takiego na Krupowkach), wiec moze w takim stroju jeszcze cos zwojuje :-P

  3. 3 OLO poniedziałek, 19 luty 2007 @ 15:21

    A to z taj alpaki na zdjęciu zdarłeś sweterek?

  4. 4 szymonperu piątek, 23 luty 2007 @ 2:43

    Nie wazne, z ktorej alpaki zdarlem sweterek, teraz powinienes sie pytac ktoremu rekinowi wybilem zeba, bo kupilem sobie w Boliwii nowy naszyjnik :-P

Napisz odpowiedź