Punkopolo

Literki wklepane na tę stronę płyną ciurkiem do Polski i roznoszą informacje o kraju Inków. Strona już pojawiła się w bibliografii pewnej pracy magisterskiej i czuję, że na moich barkach coraz bardziej spoczywa jakaś cząstka tego, co spoczywało na naszych wieszczach. Co prawda nie wierzę, że Opalony Andrzej przeczyta kiedykolwiek ten wpis, ale z myślą o nim go piszę.

Grupa z Chile napisała piosenkę o tytule “Porque no se van”. Przypadkowo usłyszałem ją w radio i pierwsze z czym mi się skojarzyła to polskie przeboje disco-polo. Linia melodyczna jest niemal identyczna z pewną piosenką o “jabłonce”. Na pierwszy rzut ucha pomyślałem, że ta też traktuje o podobnym temacie.

Zastanawiał mnie jednak refren (zwrotek w ogóle nie rozumiałem), który oznacza “dlaczego sobie nie pójdziecie z kraju”. Chcąc nie chcąc te trzy szczegóły: disco-polo, “jabłonka” i wymowny refren od razu skojarzyły mi się z Opalonym Panem.

Panie Andrzeju, nie mam pojęcia jak już w 1986 jakaś grupa z Chile wpadła na pomysł napisania piosenki dla Pana, ale skoro już napisali to proszę uprzejmie posłuchać.

***

Hehe, podoba Wam się pioseneczka? Wystarczy posłuchać do połowy, potem chłopaki już tylko klępią refren i walą w gitary.

Grupa nazywa się Los Prisioneros i wydaje mi się, że jest swego rodzaju odpowiednikiem naszego Kultu. Muzyka jest odpowiednio zaprawiona, żeby się nadawała na latynoskie ucho i stąd te skojarzenia z disco-polo. Tutaj to pewnie zaliczają do punk-rocka :=P.

1 Odpowiedź do “Punkopolo”


  1. 1 greg niedziela, 11 luty 2007 @ 16:52

    eee za grzeczne chlopaki jak na punkowcow :)

Napisz odpowiedź