Zoo w Limie jest bardzo dzikie. Już przy wejściu zastanawiają kasy z przyciemnianymi szybami, podejrzewamy, że bilety sprzedają przeszkolone małpy.
W środku plątają się różne zwierzaczki. Jakieś żyrafy, małpki, ptaki, lamy i jeszcze wiele innych gadó, płazów i ssaków. Jak to w zoo. Niby nic specjalnego, ale i tak mi się podobało. Bardzo fajnie poradzono sobie z odgradzaniem zwierząt od ludzi, ale w taki sposób, żeby nie siedziały w klatkach. I tak przykładowo małpki trzyma się na wyspie, gdzie w spokoju mogą sobie zajadać owocki.

Papugi nie umieją latać, albo się wstydzą, suma sumarum klatki nie potrzebują. Umieją mówić. Ta na zdjęciu mówi “hola, pozdrrawiam wszystkich białasów, którzy będą oglądać to zdjęcie”.

Lamy są wyluzowane. Ta tutaj to chyba żuje kokę, nie sprawdzalem, bo tym razem było ogrodzenie.

Ptaszki były w ogromnej klatce, do której mogli wchodzić ludzie i przeżywać bliskie spotkania z tukanami.

Największą atrakcją było oglądanie… żółwi. Nigdy w życiu bym nie pomyślał! Wbrew pozorom szybkie są i do tego agresywne. Ten po prawej musiał się schować.

Ciekawie się prezentują choinki w sąsiedztwie palm.




:)))))))))))
chyba najfajnieszy wpis kiedykolwiek :)))
Szymonie Szymonie !
po pierwsze sama wyprawa po drugie zdjeciami po trzecie po czwarte..itd.
i bede tu czytac czesciej duuuuzo czesciej
Dzieki Twojemu mailowi i temu ze zamiesciles tam linka do tego bloga dowiedzialem sie o nim!! Zaczalem od poczatku czytac ale z biegiem czasu coraz bardziej powierzchownie zeby znalezc sie juz przy najaktualniejszych wydarzeniach. Moze kiedys nadrobie.
Jestem po prostu ZACHWYCONY
Jestem ciekawy kilku informacji o Peru wiec jakbys mogl napisac to napisz! Np. Cos o klimacie o polozeniu Limy (n.p.m. bo chyba wysoko lezy) i generalnie widze ze sie starasz duzo zobaczyc. DOBRZE !!! Sciskam
Cieszę się, że Ci się podoba i dzięki za komentarz! Więcej informacji o Peru możesz znaleźć w dziale “Pomocna dłoń“, z czasem być może zamieszcze tam coś więcej. Pozdrawiam!