Ostatnio czytane
Inne strony o Peru
Linki
Kategorie
- Boliwia (2)
- Hiszpania (6)
- In English (13)
- Peru (48)
- Polska (9)
- Uncategorized (3)
- Wyprawy (18)
Archiwum
- listopad 2007 (2)
- październik 2007 (1)
- sierpień 2007 (1)
- lipiec 2007 (1)
- kwiecień 2007 (3)
- marzec 2007 (8)
- luty 2007 (15)
- styczeń 2007 (12)
- grudzień 2006 (16)
- listopad 2006 (16)
Fotki
|
Najnowsze komentarze
| Wycieczki egzotyczne on Co Peruwianczycy wiedza o… | |
| Wycieczki egzotyczne on Peru - Porady | |
| Turban on Co Peruwianczycy wiedza o… | |
| Klaudia on Świnki morskie pomiędzy… | |
| Tomek on Boliwia, kraj luzakow | |
| pomocna on Świnki morskie pomiędzy… | |
| pomocna on Świnki morskie pomiędzy… |
Blog Stats
- 55,123 hits









og ingen ordet er nodvendighetsartikkel … bare oyene av barn … trolldom av barn verden? hvoe er det trolldom, det magi i Peru? verden av barn … og ingen ordet er nodvendighetsartikkel …
to chyba wpis z taką dyskretną dedykacją dla mnie ;)))
przeurocze szkraby!!! =^.^=
te małe Indianki są świetne =)
a ten ‘Indianin’ z wiadrem na głowie to chyba jakiś krewny tego Latynosa wylegującego się na trawie, parę wpisów wcześniej…. =P
i bardzo mi się podoba, że dzieciaki (i w ogóle wszyscy) chodzą tam w takich intensywnych, wesołych barwach!!!
widziałam też zdjęcia z Matucany, i jestem zachwycona!

i Ty jakoś odżyłeś, weselszy, żywszy na tych zdjęciach, właśnie taki Szymon, jakiego najbardziej lubię, aż się miło ogląda
a ta kąpiel w błocie i pompki nad strumyczkiem… no, no… szacunek… ;>
całuję!
Przedostatanie zdjęcie… Gangsta squad :-))))
Ostatnie też mi się bardzo podoba.
A swoją droga co ten indianin robi z wiadrem na głowie????
Hej hej! Ten Indianin z wiadrem na glowie to dziecko, ktore chowalo sie w wiadro jak tylko chciałem zrobić fotkę (morda w kubeł?). Możliwe, że to jakiś krewny tego pijanego kolesia z Huaraz
bo oba zjęcia zrobiłem w tej samej miejscowości.
W intensywnych barwach sie chodzi, ale tylko w gorach. W Limie jest raczej szaro i kolorowych Indian ze świeczką tu szukać. Nic Alineczko, tylko nam w gory isc
wy chyba żartujecie!Te dzieci nie maja co jeść ja jestem wolontariuszkom i pomagam takim osobom a wy sobie jakieś zarty robicie!
żeby spotkać dzieci, które nie mają co jeść, nie trzeba być ‘wolontariuszkom’ i lecieć do do Peru za kilka tysięcy dolarów, wystarczy rozglądnąć się wkoło