Czasami bywa tak, ze urodziny sie obchodzi, obchodzi i obchodzi. Nawet jak juz sie mysli, ze obchodzenie sie skonczylo to i tak cos moze zaskoczyc. Wlasnie cos takiego spotkalo mnie w tym roku. Tak sie zlozylo, ze z Polski wyjechalem kilka dni przed moimi urodzinami, wiec pierwszy raz urodzinki obchodzilem w Krakowie. I to dwa razy, bo pierwszy rodzinnie a drugi przy okazji spotkania pozegnalnego no i oczywiscie pokazu slajdow z wyprawy do Chin… a nich bedzie - zareklamuje w tym miejscu Wiktor twoja strone - Wiktor to koles, ktory byl w Chinach a jak ktos chce sie dowiedziec wiecej to zapraszam tutaj. Ja powiem tylko tyle, ze Chiny sa dokladnie po drugiej stronie Ziemi patrzac z Peru.
Wracajac do urodzin. Drugi set odbyl sie w Barcelonie, a cztery dni po urodzinach przyjechalem do Peru. Mialem nadzieje, ze skonczylo sie obchodzenie tego swieta, bo musze przyznac, ze nie lubie urodzin, szczegolnie swoich. Przez caly listopad jakos sie udawalo, ale nadszedl grudzien i… Przychodze pierwszego do pracy a tam okazuje sie, ze wszyscy ida na obiad do restauracji. Jaka okazja? Skonczyl sie listopad, wiec idziemy celebrowac urodziny wszystkich co sie urodzili w tym miesiacu! Poczatkowo nie zdradzilem sie, ze tez sie zalapuje na to swieto, ale w koncu wyszlo wszystko na jaw. Przyznam, ze czulem sie milo, gdyz wszyscy mi zaczeli bic brawo i dostalem torta, a jak! Potem bylo spiewanie. Najpierw “tradycyjne peruwianskie” Happy Birthday, a potem cos po hiszpansku. Malo mi tego bylo, wiec postanowilem zrobic sobie obciach. Wstalem i zaspiewalem po polsku. A jak! Najpierw “stoooo lat, stoooo lat, niech zyja zyja… itd.”. Musze przyznac, ze troche dretwa ta piosenka, wiec zaspiewalem jeszcze ta szybsza, fajniejsza: “stolatstolatstolatstolat niechajzyjanam”. Chyba im sie bardziej spodobala, bo zaczeli klaskac do rytmu:). Do tej pory ktos mnie zagaduje i pyta sie o czym sa te piosnki.
Wszystko dzialo sie tak szybko, ze nawet nie wzialem aparatu. Prosze sobie wyobrazic jak szybko musialo sie to dziac, skoro nawet tego nie zdazylem zrobic (Ci ktorzy mnie znaja to wiedza, ze Szymon bez aparatu to jak bez butow). Prosze sobie tez wyobrazic co sie tam dzialo, bo zdjec nie bedzie ![]()



hej Szymon
Namietnie czytam bloga, strasznie mi sie podoba. Przesylam najlepsze zyczenia urodzinowe i buziaki ze Szkocji!
dzieki za reklame! ladnie sie tam bawisz gogusiu ;P
powiedz lepiej czy sobie juz znalazles jakas scianke wspinaczkowa co bys byl w formie po powrocie. napewno cos jest w okolicy…
Hej!!!
fajno z tymi urodzinami!!!
Mam pytanie, w którą stonę kręci ci się woda w kranie??