Tegoroczne święta postanowiliśmy spędzić troszkę egzotycznie i wybraliśmy się do Huacachina, miejsca oddalonego kilka godzin na południe od Limy (byliśmy już tam kiedyś).
Jadąc do naszego celu postanowiliśmy się zatrzymać w połowie drogi, żeby posiedzieć sobie trochę na plaży. Okazało się, że plaża jest bardzo ładna i że jest wprost wymarzonym miejscem do Czytaj dalej ‘Święta w oazie’


Cel jaki sobie obraliśmy na ten weekend to Matucana, mała wioska położona 4 godziny od Limy (tak, przyzwyczajajcie się - w Ameryce Południowej odległość podaje się w nie w kilometrach tylko w godzinach). Miejscowość ta bardzo różni się od tych wszystkich, które widzieliśmy do tej pory, ponieważ jest dużo mniej uczęszczana przez turystów. Nie ma jej nawet w takich przewodnikach jak Lonely Planet, a namiary na nią dostałem od mojego szefa. 


Najnowsze komentarze