Huaraz

Ostatnio byla plaza, wiec w ten weekend postanowilismy sie wybrac w gory. Za cel obralismy sobie oddalone o 400 km od Limy miasto Huaraz. Z dojazdem nie bylo tak latwo jak w przypadku Ica, gdzie autobusy odjezdzaly co 10 minut. Troche bylo zamieszania, zeby znalezc odpowiedni autobus, ale wreszcie sie udalo. Jechalismy cala noc, autobus byl tak wygodniutki, ze naprawde niezle sie wyspalem. Rano dotarlismy na miejsce, z autobusu widzielismy wschod slonca.

Wschod slonca Huaraz

Nastepnie szybko pomknelismy do informacji turystycznej, zeby sie zorientowac w terenie, potem tylko szukanie hostelu (udalo sie znalezc nocleg za 10 zl, jak na razie rekord) i wyruszylismy zwiedzac okolice. Dotarlismy do jakichs starych przedinkaskich ruin a potem do basenu z cieplymi wodami. Niestety byl juz zamkniety wiec wybieramy sie jutro z rana, aby nadrobic straty. Byc moze jednak zdecyduje sie pojsc w wyzsze gory, zobaczymy co jutro przyniesie. Wiecej napisze jak juz wroce z wyprawy. jak na razie zamieszcze tylko 2 zdjecia, jedno to droga w miescie, a drugie to droga w gorach. Obszerniejsza relacja za kilka dni.

Droga, okolice Huaraz

Ulica w Huaraz

2 Odpowiedzi do “Huaraz”


  1. 1 wiktor niedziela, 26 listopad 2006 @ 20:31

    nie za bardzo wiem co tu skomentowac, ale:
    - fajnie jest byc pierwszym na liscie :P
    - dostawanie komentarzy to fajna sprawa - wiem z autopsji :)
    wiec sobie to napisalem, czekam na jakas szersza relacje…

  2. 2 Daniel niedziela, 26 listopad 2006 @ 20:54

    jak zobaczylem drugie zdjecie to mi sie skojarzyla Szkocja, ale te ostatnie wyprowadzilo mnie z bledu ;]

    strasznie daleko dojezdzasz, by cos ‘lokalnego’ zobaczyc. choc dla samych zdjec warto…

    wyglada na to, ze rzadziej tu zagladam niz Ty piszesz. postaram sie czesciej :)

    pozdrawiam

    [ ps. no to skrobnalem komenta nr 2 ;D ]

Napisz odpowiedź