Barcelona

Dotarliśmy do Barcelony. Obyło się bez większych przeszkód, oprócz tego, że przed odlotem w megafonach kilka razy wywoływano nasze nazwiska. Bynajmniej nie chodziło o jakiś nielegalny bagaż tylko raczej o to, że kontroluje się nawet głupią szminkę czy termos i z odprawami schodzi dłużej niż się każdy spodziewa.

Po przybyciu na miejsce Alinka zaserwowała pyszniutki obiad. Po składniki trzeba było iść do sklepu i już wtedy zaobserwowaliśmy ciekawą cechę Hiszpanów. Gdy się ich o cokolwiek zapyta (staramy się po hiszpańsku, z tym też kupę śmiechu) to nawet nie mając najmniejszego pojęcia o co nam chodzi zawsze starają się coś odpowiedzieć. Głowimy się z czego to wynika. Myśleliśmy, że wstydzą się przyznać, że czegoś nie wiedzą. Okazuje się jednak, że każdej rozmowie przysłuchuje się kilku przechodniów i jeżeli tylko nadarzy się okazja to wtącają swoje zdanie, często zupełnie odmienne i równie niesłuszne. Dzięki temu przy pytaniu o drogę kilka razy zdarzyło się, że zyskiwaliśmy przewodnika, który pokazywał nam ją osobiście.

Nasze inne obserwacje to pijaczkowie na ławce spożywający wino ze szklanych kieliszków

W szklanym kieliszku

wystrój świąteczny przy aurze, która ze świętami nam się zupełnie nie kojarzy

Wystrój świąteczny

oraz kosze na psie kupy w parkach - w ich pobliżu wszystkie ławki są wolne

Park

Na koniec zdjęcie troche kiepskiej jakości, ale wymowne

Okupa

6 Odpowiedzi do “Barcelona”


  1. 1 wiktor wtorek, 7 listopad 2006 @ 23:57

    Kurde Szymon a kiedy bedziecie na Camp Nou? Jak nie zobacze foty to nie chce Cie znac! I blagam, tylko nie pytaj co to i nie pomyl z olimpijskim.

  2. 2 K@R@S środa, 8 listopad 2006 @ 8:41

    “No i nie spij chlopie Blacerone zwiedzaj”. Dla niewtajemniczonych powiem, ze to byl cytat z jednej wycieczki :) Niewiem czy wiecie ale EL Symon byl juz w Barcelonie!!!

  3. 3 Marek środa, 8 listopad 2006 @ 21:27

    Na szczescie na tamtej wycieczce Camp Nou sie nam udalo nie zwiedzic :) Za to olimpijski juz niestety tak… Pasjonujace, robic zdjecie strzyzonym trawnikom :P

  4. 4 kamiseq sobota, 11 listopad 2006 @ 14:07

    no barcelona esta bien (ale wlanie zastanawim sie nad koncowka do esta :) hehe

    tylko trzeba uwazac na ulicach na kierowcow ;-)
    pis

  5. 5 adaamus sobota, 20 styczeń 2007 @ 17:16

    hey Szymiasty, ci pijacy na Lawce ze szklankami to nie wygladaja mi na Native Barcelonians, To moga byc pracownicy z Rosji lub Ukrainy:).
    Pozdrawiaki

  6. 6 szymonperu wtorek, 23 styczeń 2007 @ 5:27

    Wiesz, może masz rację, ale przyznaj też, że picie wina w parku z kieliszka to tym bardziej nie jest zwyczaj rosyjski czy ukraiński :=P

Napisz odpowiedź