Już jutro wyjazd. Jestem w trakcie pakowania i powoli ogarnia mnie przerażenie jak widze ile rzeczy ma sie zmieścić do mojego plecaka. A jak sobie pomyslę ile to będzie ważyć…
Uzbrojony w przewodniki, rozmowki, rady, plany, ksiazki i adresy ruszam. Najpierw z Alinką do Barcelony na kilka dni, potem Madryt i wreszcie Lima. Pogoda w Polsce zachęca do wyjazdu, nie zachęca natomiast pora wylotu - 6 rano. Dobrze, bo będziemy wcześnie w Barcelonie, ale źle, bo się nie wyśpimy. W ogóle nie wiem kiedy się wyśpię następnym razem, bo w Barcelonie świętować będziemy urodziny moje i kuzynki, potem jakieś nocne autobusy do Madrytu, samoloty, zmiany czasu. No ale wysypianiem się głowy sobie nie zawracam. Ciekawe jak będzie ze zmianą klimatu, kultury, języka i nie wiadomo czego tam jeszcze. Już się nastawiam na bycie “gringo”.
Ok, życzcie mi powodzenia w wyjeździe i w pisaniu bloga!



gratuluje pierwszego postu! uwazaj bo wciaga
powodzenia stary!
A ja gratuluje pierwszego komentarza
Mam nadzieje, ze mnie wciagnie i ze bedzie sie tutaj pojawiać co jakis czas coś nowego.
:/ A tak chcialam miec pierwsza odpowiedz, a tu klops! Szymeczku, moze zalozysz nowego bloga??
Szymeczek powiniem założyć dla nas osobny dział, no nie Weroniczko?
coś w stylu “najważniejsze kobiety w moim życiu, o których pamiętam i będę pamiętać nawet gdzieś na końcu świata, gdzie ludzie chodzą do góry nogami i jedzą świnki morskie, a tak w ogóle to życie bez nich nie ma sensu i zostaję w Polsce” :PPP
Wnioskuje za mala zmiana z “szymonperu” na “szymonperro”
To ruszaj na podbój wielkiego świata, i nie zapominaj o starych znajomych :)))
Powodzenia!!!!
No stary juz nie wierzylem ze zalozysz ta stronke

Ellll Szymon perro
Po prostu życzę powodzenia i 3mam mocno kciuki!
No no konkurencja rosnie, nastepni to chyba do Australii beda musieli pojechac bo inne kraje beda mniej interesujace:)Szymonku jestsmy z Toba duchem nie daj sie tam zadnej chorobie ani co gorsza zadnej Peruwiance bo bedziesz mial z Alinka do czynienia:)a nie radze bo jak ona sie wkurzy…..to nic ci nie pomoze:):)Powodzonka i pieknych chwil razem w Barcelonie:)Pozdrawiamy
Hola Szymones! Buena suerte!
Australia odpada, bo już tam byli. Przykro mi
Ale Peru też brzmi dobrze.
http://sunum.kt.agh.edu.pl/~jgabrys/australia.html