Ostatni dzień w Polsce

Już jutro wyjazd. Jestem w trakcie pakowania i powoli ogarnia mnie przerażenie jak widze ile rzeczy ma sie zmieścić do mojego plecaka. A jak sobie pomyslę ile to będzie ważyć…

UzbrojenieUzbrojony w przewodniki, rozmowki, rady, plany, ksiazki i adresy ruszam. Najpierw z Alinką do Barcelony na kilka dni, potem Madryt i wreszcie Lima. Pogoda w Polsce zachęca do wyjazdu, nie zachęca natomiast pora wylotu - 6 rano. Dobrze, bo będziemy wcześnie w Barcelonie, ale źle, bo się nie wyśpimy. W ogóle nie wiem kiedy się wyśpię następnym razem, bo w Barcelonie świętować będziemy urodziny moje i kuzynki, potem jakieś nocne autobusy do Madrytu, samoloty, zmiany czasu. No ale wysypianiem się głowy sobie nie zawracam. Ciekawe jak będzie ze zmianą klimatu, kultury, języka i nie wiadomo czego tam jeszcze. Już się nastawiam na bycie “gringo”.

Ok, życzcie mi powodzenia w wyjeździe i w pisaniu bloga!

11 Odpowiedzi do “Ostatni dzień w Polsce”


  1. 1 wiktor poniedziałek, 6 listopad 2006 @ 15:06

    gratuluje pierwszego postu! uwazaj bo wciaga :) powodzenia stary!

  2. 2 szymonperu poniedziałek, 6 listopad 2006 @ 16:31

    A ja gratuluje pierwszego komentarza :) Mam nadzieje, ze mnie wciagnie i ze bedzie sie tutaj pojawiać co jakis czas coś nowego.

  3. 3 werka poniedziałek, 6 listopad 2006 @ 16:32

    :/ A tak chcialam miec pierwsza odpowiedz, a tu klops! Szymeczku, moze zalozysz nowego bloga?? :D

  4. 4 Alinka poniedziałek, 6 listopad 2006 @ 18:00

    Szymeczek powiniem założyć dla nas osobny dział, no nie Weroniczko? ;)
    coś w stylu “najważniejsze kobiety w moim życiu, o których pamiętam i będę pamiętać nawet gdzieś na końcu świata, gdzie ludzie chodzą do góry nogami i jedzą świnki morskie, a tak w ogóle to życie bez nich nie ma sensu i zostaję w Polsce” :PPP

  5. 5 burro poniedziałek, 6 listopad 2006 @ 19:11

    Wnioskuje za mala zmiana z “szymonperu” na “szymonperro” :)

  6. 6 Basia wtorek, 7 listopad 2006 @ 9:56

    To ruszaj na podbój wielkiego świata, i nie zapominaj o starych znajomych :)))
    Powodzenia!!!!

  7. 7 K@R@S wtorek, 7 listopad 2006 @ 14:50

    No stary juz nie wierzylem ze zalozysz ta stronke :D
    Ellll Szymon perro :)

  8. 8 Kasia - Kassel wtorek, 7 listopad 2006 @ 19:15

    Po prostu życzę powodzenia i 3mam mocno kciuki!

  9. 9 m&k wtorek, 7 listopad 2006 @ 20:02

    No no konkurencja rosnie, nastepni to chyba do Australii beda musieli pojechac bo inne kraje beda mniej interesujace:)Szymonku jestsmy z Toba duchem nie daj sie tam zadnej chorobie ani co gorsza zadnej Peruwiance bo bedziesz mial z Alinka do czynienia:)a nie radze bo jak ona sie wkurzy…..to nic ci nie pomoze:):)Powodzonka i pieknych chwil razem w Barcelonie:)Pozdrawiamy

  10. 10 Marek wtorek, 7 listopad 2006 @ 20:13

    Hola Szymones! Buena suerte! :)

  11. 11 JacekG wtorek, 7 listopad 2006 @ 21:09

    Australia odpada, bo już tam byli. Przykro mi :) Ale Peru też brzmi dobrze.
    http://sunum.kt.agh.edu.pl/~jgabrys/australia.html

Napisz odpowiedź